RZ Lyr to klasyczna gwiazda typu RR. Są to stare, duże, choć raczej lekkie gwiazdy, które mają problemy z paliwem. A właściwie nie tyle z paliwem, co z jego brakiem. A jak skończy się wodór w jądrze gwiazdy, pojawiają się problemy z grawitacją. Co jednak dzieje się tak dokładnie? Gdy paliwa (wodoru) jest pod dostatkiem, gwiazda jest w stanie równowagi hydrostatycznej - grawitacja ją ściska, a ciśnienie gazu rozpycha. Gdy kończy się paliwo wodorowe, jądro gwiazdy kurczy się podgrzewając, aż do momentu gdy dzięki wysokiej temperaturze, gwiazda zacznie przeprowadzać fuzję kolejnych pierwiastków. Nie pozostaje to jednak bez wpływu na resztę jej "organów".
Zewnętrzna część gwiazdy puchnie i stygnie, pojawiają się tam warstwy o takiej temperaturze, gdzie promieniowanie z jądra, zamiast spokojnie wydostać się na zewnątrz, "wdaje się w dyskusje", czyli wybija elektrony atomom - jonizuje. Jednak warstwy te są jednocześnie zbyt chłodne, aby uwolnione elektrony utrzymać z dala od atomów. Zaczyna się robić niestabilni. Powybijane elektrony podnoszą ciśnienie rozpychając całą warstwę jonizacyjną. Ale to oznacza, że rozrzedzona i rozepchnięta warstwa już nie zatrzymuje promieniowania. Nie ma już atomów do jonizowania. Rozrzedzona warstwa stygnie. Elektrony znowu mogą połączyć się z atomami. Spada ciśnienie, a grawitacja bierze górę. Wszystko ściska się i zapada ku jądru. Znowu droga dla promieniowania z wnętrza gwiazdy jest zamknięta. Ponownie zaczyna się pracowite wybijanie elektronów atomom i podnoszenie ciśnienia. Cykl się powtarza. Gwiazda całym swym jestestwem zrobiła umpf, na kilka chwil przykurczając się fizycznie i rozjaśniając. Takie warstwy jonizacyjne są i w innych gwiazdach, które na pulsowanie jakoś nie mają ochoty. Jednak w sytych w wodór gwiazdach, występują one bardzo głęboko lub bardzo płyto, nie wywołując opisanych wyżej procesów. W napuchniętych z wodorowego głodu gwiazdach RR są w miejscach, które wprawiają w ten wahadłowy rezonans całą gwiazdę. RZ Lyr pulsuje całą swoją gwiazdowatą personą. To typ: RRab. Bo są też takie, które sprytnie pulsują sobie tylko w środku, pod kołderką. Na zewnątrz, docierają jedynie stłumione przez ich korony echa tej wewnętrznej aktywności. Te wstydliwe nazywają się RRc. Jest nią też złowiona niedawno VSX J201332.0+065243 . (znajdziesz ich tu więcej) Na wykresie widać jak RZ Lyr w krótkim czasie (kilkadziesiąt minut) przykurczyła się rozpalając. Tak naprawdę nie wiemy jak bardzo gwiazda typu RR zmienia swe rozmiary. Po tym szybkim skurczu, w warstwie jonizacyjnej, promieniowanie zaczyna wybijać elektrony pompując, już nieco wolniej, całą gwiazdę. By po kilkudziesięciu godzinach, kolejny raz ścisnąć ją w następnym skurczu wodorowego głodu.
Po kliknięciu pełna rozdzielczość
